U mnie w biurze panuje temperatura: 34 stopnie Celsjusza. Gdyby nie wiatrak to bym się pewnie już rozpuściła. Na domiar złego jestem dzisiaj w długich spodniach. Po 8 rano jak szłam do pracy było chłodno i lekko padał deszczyk, teraz słońce grzeje mi w szybkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz