środa, 24 lipca 2013

Smutne jest to, że aby dostać pracę to trzeba mieć znajomości/plecy/kogoś kto poleci. Mój Princ wysyłał CV na jedno konkretne ogłoszenie i nic. Potem drugi raz, trzeci raz (za każdym razem to były nowo wrzucane ogłoszenia). Aż w końcu zaprosili go na rozmowę. I okazało się, że jakiś znajomy Princa zna osobę rekrutującą na to miejsce pracy i go polecił. Tak to by pewnie w ogóle nie zadzwonili. Ja jestem pewna umiejętności mojego Princa, znam Go, wiem jak pracuje, wiem co umie i jak nikt inny by się nadawał do tej pracy. Ale nie, po co brać kogoś kto jest dobry w tym fachu, lepiej wziąć kogoś znajomego/z rodziny. Nie neguję tego jeśli rekrutacja jest robiona w uczciwy sposób i rzeczywiście znajoma osoba/z rodziny jest dobra w tym co robi a nie, że "chodź nauczysz się".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz