piątek, 2 sierpnia 2013
World of plastic
Pamiętam o czelendżu. Już wiem, że ciężko będzie. I na dzień dobry mi się nie powiodło w 100% bo gdyż iż papierowy woreczek na pieczywo miał małe plastikowe okienko. Ale z plastikowych grzechów to na razie tylko ten jeden. Zapowiada się jeszcze jeden bo mi woda do picia się skończyła. Zwykle kupowałam w tych dużych baniakach no ale one są plastikowe. Obawiam się, że w sklepie w którym dzisiaj będziemy robić zakupy nie będzie w szklanych butelkach.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz