czwartek, 1 sierpnia 2013

Na blogach wysyp 'wyzwań', czy to ćwiczeniowych czy to dietowych. Ja sobie wymyśliłam coś innego. Jak wiecie od 1 lipca segregujemy śmieci, z Princem zauważyliśmy, że 3/4 naszych wszystkich śmieci to tworzywo sztuczne aka plastik. Ciężko będzie mi zrezygnować ze wszystkiego w plastikowym opakowaniu ale za 1 cel daję sobie kupowanie jedzenia które nie jest zapakowane w plastikową folię. Niby 1 cel a ma kilka fajnych "skutków ubocznych", bo:
* je się zdrowiej -> lepsza samopoczucie, poprawia się skóra, brzuch się zmniejsza etc.
* mniej jest śmieci które nie są biodegradowalne

Papierowe opakowanie dozwolone.

Czelendż starts tumoroł. Coś czuję, że będzie ciężko :D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz